Znowu ja. ;3
Na blogu beststory piszę opowiadanie ,,Black&White", które nie jest czytane przez wiele osób jednak jeśli ktoś jest zainteresowany to zaczęłam pisać je na nowo w lepszej jakości i pisane będzie tutaj pod nazwą ,,Zakazany Owoc". Dla osób ciekawych tej historii dodaję na razie bardzo krótki prolog i mam nadzieje, że po jego przeczytaniu będziecie wracać i czekać na rozdział 1.~Hira
_______________________________________________________________
,,Zakazany owoc"
~~PrologZnaleźli go. W końcu. Spodziewał się tego. To było do przewidzenia.
Stał naprzeciwko nich, uśmiechając się dominująco, trzymając dłonie w kieszeni i czując się całkiem na luzie.
Gdy chciał otworzyć usta, by coś powiedzieć, najwyższy ze wszystkich i chyba "przywódca" machnął raz, a porządnie ręką, a mężczyzna padł na ziemię. Nie mieli zamiaru odejść. Nie żałowali kolejnych uderzeń. Kopali go w brzuch, w plecy i gdzie tylko się da.
Nie bronił się, bo wiedział, że i tak nie ma szans. Było ich za dużo i choć ból przeszywał jego ciało, on się śmiał. Śmiał się na cały głos do czasu gdy mężczyźni uciszyli go uderzając go w głowę szklaną butelką z piwa.
Wiedzieli, że to już koniec. Nie ruszał się.Wszyscy razem go podnieśli i wrzucili do krzaków za jedną ławką z parku miejskim, w którym się znajdowali.
Usłyszeli kroki, więc szybko uciekli zostawiając go zdanego jedynie na śmierć...
